Wczoraj pierwszy raz wyszłam na spacer. 10 minut i byłam tak wypompowana jakbym przebiegła maraton.
Człowiek sobie nie zdaje sprawy jak bardzo leżenie przez miesiąc w łóżku wyciąga siły i energię.
Jestem juz po wizycie Pani D która mnie poinformowała że jeśli wszystko będzie dobrze to pod koniec tygodnia wupuszczą mnie do domu :) Wyszłabym wcześniej ale ze względu na to że w sobote była gorączka to muszą mnie trochę poobserwować. No nic wytrzymałam tyle czasu to i te 4dni wytrzymam,byle by się żadna gorączka i inne dziwne zjawiska nie pojawiły. :)
poniedziałek, 4 maja 2015
Spacerowo
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz